Podatek Belki – czym jest podatek od dochodów kapitałowych?

Podatek Belki

Zdarza się często, że polski system podatkowy spędza nam sen z powiek. Swoimi rozmiarami, rozbudowaniem, skomplikowaniem i częstymi zmianami potrafi wprowadzić w niemałe zakłopotanie. Warto jednak konsekwentnie zwiększać swoją wiedzę na ich temat. Od strony sektora finansowego, na omówienie zasługuje tzw. podatek Belki. Czym on jest, ile wynosi i na czym polega?

Świat finansów dominuje nasze życie w tak dużym stopniu, że trudno już dziś, abyśmy w jakimś stopniu nie byli związani z działaniami powiązanego z nim sektora bankowego. W końcu, z myślą o wygodzie i dopasowaniu życia do coraz bardziej cyfrowego świata, wygodnym modelem dokonywania płatności jest model karta płatnicza + konto bankowe. Już tyle wystarczy, aby poznać na własnej skórze mechanizmy świata finansowego.

Ten w końcu nie tylko oferuje konsumentom różnego rodzaju usługi podstawowe, ale i rozbudowane produkty finansowe, do których stara się zachęcić na różne sposoby. Mowa tutaj zarówno o kartach kredytowych, kredytach konsumenckich, jak i limitach odnawialnych czy lokatach oszczędnościowych. Te ostatnie odznaczają się popularnym narzędziem mającym spowodować, że po latach odkładania określonej sumy pieniędzy na lokacie ich suma powiększy się. Przyczyna – oprocentowanie, które w niektórych przypadkach może wyraźnie pomnożyć nasze oszczędności.

Specyficzne rozwiązania finansowe często mają patronów

Korzyści finansowe, jakie pozyskujemy z różnych źródeł, na czele z pracą zarobkową, jak wiadomo ścierają się z funkcją fiskalną państwa. Polska w tym przypadku bynajmniej nie jest wyjątkiem, jednak różnego rodzaju obciążenia podatkowe i daniny są u nas dość specyficzne, zyskując własne, unikalne przydomki. Często określone rozwiązania nazywane są od nazwiska „patrona”, czyli polityka, który w momencie wdrażania tej regulacji był ministrem finansów lub reklamował je jako sztandarowy projekt rządzącego ugrupowania.

Czytany przez Państwa tekst powstaje w gorącym okresie przedwyborczym pierwszej połowy 2019 roku, któremu towarzyszy powstawanie nowych rozwiązań w publicznych finansach. Kontrowersyjny program ulg dla m.in. rodzin z dziećmi i emerytów, nazwano „piątką Kaczyńskiego” od nazwiska prezesa obecnie rządzącej partii, Prawa i Sprawiedliwości zarazem liczby rozwiązań w ogłoszonym programie. Kilka miesięcy wcześniej, podobnie nazywano też program zmian w krajowej gospodarce, których autorem był obecny premier, Mateusz Morawiecki. Wówczas pojawił się termin „piątka Morawieckiego”, który przeszedł już do języka potocznego jako charakterystyczne wyrażenie dla tego typu rozwiązań.

Opisywane sformułowania to jednak ledwie kilka ostatnich miesięcy z roku 2018 i 2019, a zwyczaj nazywania rozwiązań w polskich finansach od nazwiska jego autora lud orędownika, ma już swoje lata. Praktycznie za każdej władzy w ostatnich 30 latach pojawiały się specyficzne regulacje i przepisy, które zyskiwały sławę wraz z ich autorem. W dzisiejszym tekście zajmiemy się przybliżeniem znaczenia i podstawowych założeń związanych z pojęciem „podatek Belki”. Dla wielu może ono brzmieć znajomo – i słusznie, bo wpływ tej regulacji odczuwa większość z nas.

Co to jest podatek Belki? Podatek od dochodów kapitałowych bez tajemnic

Pod pojęciem „podatek Belki” kryje się nic innego, jak podatek od dochodów kapitałowych. Jest to obciążenie fiskalne, które ciąży na każdej osobie, która posiada w Polsce lokatę bankową lub kont oszczędnościowe. Polega ono na nałożeniu na środki znajdujące się na tego typu rachunkach zryczałtowanego podatku w wysokości 19%. Obciąża on dochody kapitałowe, czyli środki, jakie konsument zyskuje w ramach posiadania konta lub lokaty z oprocentowaniem a nawet zyski z pożyczki prywatnej. Owszem, i tak z czasem suma środków na rachunku pomnaża się z korzyścią dla klienta. Jednak od części tego zysku wcześniej odliczany jest podatek. A dokładniej – właśnie podatek Belki.

Nazwa tej daniny pochodzi od nazwiska Marka Belki. Została ona wprowadzona w 2002 roku, kiedy to pełnił on funkcję ministra finansów w rządzie ówczesnego premiera, Leszka Millera. Jego kariera w tym resorcie była wyjątkowo krótka – trwała od października 2001 roku do lipca 2002 roku. Belka jednak zdążył w tym czasie wdrożyć regulację, która po dziś dzień kojarzona jest z jego nazwiskiem. Budzi przy tym spore kontrowersje, jednak nim poddamy osobistej ocenie zasadności tego obciążenia fiskalnego – poznajmy szczegóły na temat naliczania podatku Belki.

Co obejmuje podatek Belki?

Jak już wspomniano, podatek Belki obejmuje w swoim zakresie dochody kapitałowe uzyskiwane np. na lokatach bankowych i kontach oszczędnościowych. To jednak jedynie najpopularniejsze ze wspomnianych dochodów. Owszem, początkowo podatek ten miał wynosić 20% i obejmować jedynie lokaty, konta oszczędnościowe i jeszcze niewspomniane wcześniej depozyty. W 2004 roku dokonano jednak nowelizacji prawa uchwalonego przez Marka Belkę i zmieniono podstawowe założenia tej daniny.

Obecnie, podatek Belki jest nieznacznie niższy, jednak obejmuje więcej rodzajów dochodów określanych w myśl tego prawa jako dochody kapitałowe. Poniżej przedstawiamy pozostałe rodzaje dochodów kapitałowych, które również są obciążone stałym, zryczałtowanym podatkiem w wysokości 19% od kwoty wypracowanego zysku w danym miesiącu.

  • Odsetki od obligacji.
  • Przychody z tytułu wypłaconej dywidendy.
  • Przychody z tytułu zbycia akcji.
  • Pozyskane przychody z tytułu zbycia instrumentów pochodnych.
  • Przychody z obrotu papierami wartościowymi
  • Przychody od udziału w funduszach inwestycyjnych.
  • Odsetki od wkładów oszczędnościowych (poza przedsiębiorcami – ci płacą standardowy podatek dochodowy).
  • Oszczędności wpłacane na Indywidualne Konto Emerytalne.

Jak wygląda ściąganie podatku Belki i dlaczego budzi on kontrowersje?

Podatek od wspomnianych dochodów jest obowiązkowy. Odlicza się go automatycznie, np. z początkiem nowego miesiąca za dotychczasowy okres ostatnich 30 dni. Podatnik jest informowany o poniesieniu tego kosztu w historii transakcji np. w jego internetowym koncie bankowym. Tytuł transakcji nazywa się „Podatek od odsetek kapitałowych”. Zwykle pojawia się ona na liście zaraz za inną – „kapitalizacja odsetek”. Środki z tej daniny przekazywane są – ogółem mówiąc – do budżetu państwa. Co warto dodać, wpływy z tego obciążenia są dla państwa ogromne. W 2016 roku, jak podaje Wirtualna Polska za informacjami pozyskanymi z Ministerstwa Finansów, budżet zyskał prawie 3 miliardy złotych.

Podatek ten budzi w społeczeństwie spore kontrowersje, gdyż obejmuje dość intymną sferę finansów. Państwo pobiera do swojego budżetu daninę, która odciągana jest od zysków kapitałowych z kont oszczędnościowych. Wielu przechowuje tam środki na awaryjną sytuację, na studia swoich dzieci, na swoją emeryturę lub też kosztowny zakup. Zwyczaj oszczędzania jest w Polsce niezwykle rozwinięty, podobnie jak przywiązanie do tej praktyki. Krytycy podatku Belki zarzucają, że odbiera on część zasłużenie pozyskanych dochodów, które umieszczono na oprocentowanym koncie dla własnych korzyści.

Krytyka ta regularnie zachęca wielu polityków do podnoszenia kwestii omawianej daniny np. przed wyborami. W ciągu ostatnich 17 lat pojawiały się już deklaracje i obietnice związane ze zniesieniem tego kontrowersyjnego podatku. Ostatecznie – nic z tego nie wynikło. Do debaty cały czas zagrzewają jednak i czynniki finansowe. Niska stopa oprocentowania np. lokat bankowych powoduje, że zyski z podatku Belki są niższe, niż przed laty, gdy oprocentowanie było o wiele wyższe. Być może temat podatku od dochodów kapitałowych jeszcze wróci. W momencie pisania tego tekstu bowiem pozostaje jedynie pół roku do ważnych, jesiennych wyborów do polskiego parlamentu.

Jak naliczany jest podatek Belki?

Wspomniano już, że stawka podatku Belki wynosi obecnie 19% w formie ryczałtowej, czyli naliczana jest ona z góry. Warto przypomnieć, że podatek od dochodów kapitałowych zawsze naliczany jest od ściśle ustalonego źródła, czyli od tego, ile zarobiło się na danej inwestycji. Poniżej przedstawiamy przykład.

  1. Konsument wpłaca na lokatę oszczędnościową 2000 złotych.
  2. Środki będą przechowywane na lokacie przez 2 lata.
  3. Oprocentowanie wynosi 2,5%.
  4. Kapitalizacja odsetek odbywa się co miesiąc.
  5. Przez 2 lata przechowywania środków na lokacie, konsument zyska 100 złotych.
  6. Zapłaci od nich łącznie 19,49 złotych podatku przez 2 lata, czyli co miesiąc od zysków zabrane zostanie mu ok. 81 groszy.
  7. Zyska na lokacie ostatecznie 82,47 złotych, czyli co miesiąc na lokacie przybywać będzie „do kieszeni” konsumenta ok. 3,40 zł.
  8. Po 2 latach konsument będzie mógł wypłacić z konta dokładnie 2082,47 złotych.

Co ważne, konsument nie musi zawierać informacji o pozyskanych dzięki lokacie dochodach w corocznym zeznaniu podatkowym PIT. W jego imieniu, tymi kwestiami zajmuje się już bank, w jakim podatnik posiadał swoją oprocentowaną lokatę.

Jak zapłacić podatek Belki?

W wyżej przedstawionych przykładach skupiamy się na kwestiach związanych z tzw. automatycznym naliczeniem podatku. Innymi słowy, osoby inwestujące w swoje środki finansowe pod postacią depozytów lub lokat, nie muszą martwić się o dopełnienie obowiązku zapłaty podatku, bo jest to czynione automatycznie, a płatnikiem jest wspomniany bank. Podobnie wygląda sprawa w przypadku, gdy środki oszczędza się na Indywidualnym Koncie Emerytalnym (IKE) lub funduszu inwestycyjnym. Podatek Belki jest również odliczany od nich automatycznie.

Co innego jednak w sytuacji, gdy konsument samodzielnie zajmuje się inwestowaniem na giełdzie. Taki podatnik będzie musiał rozliczyć się z fiskusem we własnym zakresie podczas składania zeznań podatkowych. Konsument grający na giełdzie uiszcza należny podatek od dochodów kapitałowych składając deklarację PIT-38 do ustawowego 30 kwietnia każdego roku. Wspomniane zasady tyczą się osób, które dokonały co najmniej jednej transakcji na giełdzie.

Podatku Belki nie płaci się przy składaniu zeznania PIT-38 jedynie wtedy, gdy poniosło się stratę. Urząd Skarbowy musi o tym zostać powiadomiony złożeniem wspomnianej deklaracji.

Podatek Belki – czy można go uniknąć?

Jeszcze przed dekadą, kiedy podatek Belki obowiązywał ledwie kilka lat, istniały upowszechnione sposoby na obejście tej daniny. Działo się tak dzięki tzw. lokatom jednodniowy, które oferowały codzienną kapitalizację odsetek. Wówczas, konsumenci nie płacili od takich zysków opisywanego podatku, jeśli wynosił on mniej niż 50 groszy. Wynikało to z zasady zaokrąglania kwot daniny do pełnych złotych.

W 2012 roku ta luka w prawie została jednak uszczelniona. Dotychczasowe sposoby na obejście podatku Belki przestały być aktualne. Obecnie, jedynym popularnym sposobem na uniknięcie tego obciążenia są limity rocznych wpłat na Indywidualne Konto Emerytalne. Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 30 października 2018 wysokość kwoty wpłat na IKE w roku 2019 wynosi 14 295. Ta suma pozostaje wolna od omawianego podatku.

Oceń ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *