Jak sprawdzić długi osoby zmarłej?

Przypadki osób zmarłych, które za życia nie spłaciły ciążącego na nich długów są powszechne i szeroko spotykane. Jeśli jest się w posiadaniu wiedzy o długach bliskiej osoby lub co gorsza – nie miało, warto upewnić się, co dzieje się z nimi po ich śmierci. Niekiedy może to być spory problem dla krewnego!

Dłużnicy to bardzo szeroka i zróżnicowana grupa osób. Są to osoby młode, wkraczające na rynek pracy. Ludzie próbujący założyć pierwszą firmę. Ci w średnim wieku. Osoby doświadczone życiowo. Ponadto – ludzie w wieku podeszłym. Choć to ostatnia grupa obarczona jest najwyższym ryzykiem nagłej śmierci, to tak naprawdę może ona zaskoczyć dłużnika w każdym wieku.

Niespodziewana, ale i przewidziana śmierć kurczy grono dłużników, jednak co oznacza ona w kontekście długu? Po śmierci, wyznacznikiem podziału majątku nieżyjącego jest najczęściej testament. Zawarte w nim zapisy mają konkretną moc sprawczą. Dane elementy przypadają konkretnym zapisanym osobom bliskim (nie mylić z członkami rodziny) lub wskazanej jednej osobie. W ramach dziedziczenia, przypaść może samochód, dom, mieszkanie, działka lub konkretna suma majątku. Czy wlicza się w to także ewentualny dług zmarłego?

Z czego może się składać dług osoby zmarłej?

Zmarły może być zadłużony tak naprawdę z każdej możliwej dziedziny, która potencjalnie generuje długi. Mogą to być:

  • Niespłacone pożyczki i chwilówki.
  • Niespłacony kredyt w banku.
  • Nieuregulowany czynsz za najem mieszkania lub lokalu.
  • Nieuregulowana składka ubezpieczenia.
  • Niezapłacone rachunki za energię itd.
  • Niespłacone mandaty.
  • Nieuregulowane raty za dany produkt.
  • Niespłacona rata leasingu za samochód.
  • U przedsiębiorców – niespłacone faktury, nieuregulowane zobowiązania u kontrahentów.

Jak sprawdzić długi osoby zmarłej?

Jeśli poszukiwania na własną rękę w miejscu zamieszkania zmarłego nie przynoszą skutku i nie odnajduje się np. wyciągów z konta, wezwań do zapłaty i zaległych faktur, należy udać się do instytucji. Zadłużenie ze wspomnianych wyżej tytułów, najczęściej jest odnotowywane przez rejestry finansowe gromadzące dane dłużników – Biuro Informacji Kredytowej (BIK) lub bazy Biur Informacji Gospodarczej (BIG, Infomonitor lub KRD).

W przypadku osoby żyjącej, osoba trzecia może mieć problem ze sprawdzeniem np. czyjegoś BIK-u. Co innego w przypadku zmarłego. Jeśli zdecydowało się o przyjęciu spadku, wówczas nie ma problemu. Rejestry bezproblemowo udzielają informacji, jeśli dołączy się akt zgonu i poświadczenie, że jest się we władaniu przyznanym spadkiem.

Co innego w przypadku osób, które nie podjęły jeszcze decyzji co do spadku. Jeśli toczy się postępowanie co do nabycia spadku, wtedy rejestry mogą udzielić decyzji odmownej co do informacji o długach zmarłego dłużnika.

Rejestry nie udzielają informacji? Należy zwrócić się do sądu

Jeśli powyższa metoda okaże się nieskuteczna, innym sposobem na sprawdzenie długów osoby zmarłej będzie złożenie sądownego wniosku o spis inwentarza. Jeśli sąd przychyli się do tej decyzji, wyznacza on komornika sądowego. Zajmuje się on wówczas dokonaniem weryfikacji składu spadku osoby zmarłej. Sprawdza on, czy częścią jego nie są nieuregulowane zobowiązania wobec różnych podmiotów – firm, pożyczkodawców, banków, sklepów lub osób prywatnych.

Długi – nie tylko oficjalnie udokumentowane!

Ostatni aspekt warto rozwinąć. Długi mogą być bowiem nie tylko odnotowane w rejestrach finansowych i należne np. bankom, sklepom, firmom pożyczkowym, kontrahentom itd. Ponadto, mogą to być także długi u osób prywatnych, które są np. udokumentowane tylko na umowach lub nawet – notatkach. Są to najczęściej pożyczone osobiście kwoty pieniędzy lub użyczone cenne przedmioty, np. samochody, rowery, zegarki czy laptopy. Formalnie te zaległości są nie do odnotowania przez państwo, ale istnieją i warto dążyć do ich namierzenia.

Spadek – dziś łatwiej go odrzucić

Wspomniane wyżej podjęcie decyzji przez objętego spadkiem co do tego, czy przyjmuje on go na swój poczet nie było wcale zawsze takie proste. Przed laty spadek był bowiem przyjmowany domyślnie, z całą jego zawartością obejmującą ewentualne długi włącznie. Jeśli chciało się zatrzymać np. mieszkanie, środki finansowe i samochód, a odrzucić dług – przewidziane były inne kroki. Spadkobierca musiał w terminie od pół roku od przyjęcia spadku, złożyć pisemny wniosek do sądu lub notariusza. Trzeba było tam zadeklarować zrzeczenie się spadku lub przyjąć go z dobrodziejstwa inwentarza.

Obecnie spadek można odrzucić w ciągu roku od ustalenia, że zawiera on w sobie długi lub jest niekorzystny dla spadkobiercy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *