Gdy pętla finansowa rośnie… Refinansowanie pożyczki – na czym polega?

Oszczędzanie to podobno cecha wrodzona, która należycie pielęgnowana jest przez Szkotów i … poznaniaków. Jednak oszczędzanie dla samego oszczędzania to łatwy sposób do bycia dusigroszem i zrażenia do siebie wszystkich przyjaciół. Co, jeśli z gromadzeniem pieniędzy mamy mało wspólnego – a sen z powiek spędzają zaciągane pożyczki z krótkim okresem spłaty? Na polski rynek finansowy coraz odważniej wkracza opcja refinansowania pożyczki. Czy faktycznie jest to korzystne rozwiązanie dla posiadaczy niespłaconych zobowiązań?

Refinansowanie pożyczki – sposób na przedłużenie terminu spłaty

pętla zadłużeniaWiększość z nas, choć raz w życiu znalazła się w niezręcznej sytuacji finansowej. I widać to doskonale po ostatnich wynikach. Po II kwartale 2018 roku, Polacy zadłużeni są na łączną sumę aż 32 mld zł! Tak przynajmniej wynika z badania przeprowadzonego przez Grupę KRUK na początku sierpnia 2018 roku. Najwyższy dług przypadający na jedną osobę występuje w województwie pomorskim – i wynosi ponad 6,2 tys. zł. Tuż obok z zadłużeniem 6,1 tys. zł plasuje się województwo mazowieckie. I pomimo, że oba regiony mogą poszczycić się najwyższymi zarobkami w Polsce to nawet i one nie wystarczyłyby na jednorazową spłatę zobowiązania.

Dlatego, jednym z narzędzi jakie zaczęły proponować firmy pożyczkowe walczące z problemem niespłacania należności, w wyznaczonym terminie jest refinansowanie pożyczki/chwilówki. Kuszą one klientów możliwością przedłożenia daty zwrotu – ale nie za darmo…

A wszystko zmieniła ustawa antylichwiarska…

Większość pozabanowych produktów finansowych pożyczkobiorcy mogą zaciągać na krótki okres – który ewentualnie można odroczyć o 7, 14, 21 lub 30 dni. Oczywiście takie odkładanie dnia spłaty nie może trwać w nieskończoność. Wtedy też należy uregulować nie tylko pożyczoną kwotę, ale także odsetki i prowizję od pożyczki. Aby jeszcze dosadniej zaznajomić się z podstawą powstania pojęcia refinansowania pożyczki warto cofnąć się w czasie do 11.03.2016 roku, gdy w życie weszła nowelizacja ustawy antylichwiarskiej – a dokładniej znowelizowana Ustawa o Nadzorze nad Rynkiem Finansowym. Nowe przepisy wprowadziły, tak ważny na rynku pożyczkowym porządek i z dużą siłą uderzyły w nieuczciwych pożyczkodawców, którzy co rusz windowali w górę koszty za oferowane produkty. Tak więc założeniem ustawy była walka z lichwą oraz zapewnienie większych praw po stronie konsumentów.

Zgodnie z nimi – wszelkie dodatkowe koszty wynikające z wzięcia pożyczki, za wyjątkiem odsetek – nie mogą przekroczyć 25 proc. wartości pożyczki oraz dodatkowe 30 proc. w skali roku. Podobnie jest w przypadku dodatkowych opłat, jak monitów, które w przypadku nieterminowej spłaty zobowiązania – jeszcze przed nowelizacją oscylowały nawet w granicach kilkuset złotych miesięcznie! Od teraz zastąpione są równowartością 6-krotności stopy lombardowej NBP w skali roku. Firmy pożyczkowe mogą zatem narzucić klientom dodatkowe koszty za nieterminową spłatę zobowiązania – ale nie wyższe niż 15 proc. pożyczonych środków! Co więcej – mają obowiązek informować klientów o stopie oraz rodzaju oprocentowania, a przede wszystkim wartości RRSO w odniesieniu do konkretnego, reprezentatywnego przykładu.

Refinansowanie pożyczki – dodatkowa furtka możliwości?

Jak już wspomnieliśmy, we wcześniejszej części artykułu – ustawa antylichwiarska znacząco ograniczyła zyski, jakie namnażali sobie nieuczciwi pożyczkodawcy wobec konsumentów. To z jednej strony zagwarantowało wiele praw klientom, zaś z drugiej – odebrało im możliwość odraczania terminu spłaty zobowiązania. Dlaczego? Otóż zapisy nowelizacji stały się mało opłacalne dla pożyczkodawców, którzy nie upatrywali w nich źródła zysku. Postanowili więc obejść znowelizowane przepisy i wprowadzić nowy produkt finansowy, jakim jest refinansowanie pożyczki. W najprostszym tego słowa znaczeniu oznacza zaciągnięcie przez klienta kolejnej pożyczki pozabankowej, która w całości przeznaczona jest na spłatę wcześniejszej pożyczki.

Wydaje się, że prościej być nie może, prawda? Takie rozwiązanie brzmi pokrzepiająco i jest lekiem na rozterki finansowe. Jednak firmy pożyczkowe to nie organizacje charytatywne – a podmioty, które zawsze chcą zarobić. I to chwilami całkiem sporo … Za swoją “pomoc” pobierają dodatkową prowizję …

Refinansowanie pożyczki – przykład

By dokładniej zrozumieć znaczenie refinansowania prześledźmy to na prostym przykładzie. Zaciągasz pożyczkę pozabankową w X firmie, z 30-dniowym terminem spłaty. Mimo najszczerszych chęci nie jesteś w stanie uregulować długu na czas. Możesz wówczas zgłosić się do swojego pożyczkodawcy, z prośbą o uregulowanie należności – ale dopiero za kolejne 30 dni. Masz do tego pełne prawo, a firma pożyczkowa nie może obciążyć Cię za to kosztami, na dowolnie wybranym przez siebie poziomie. 

Dlatego prawdopodobne jest to, że zaproponuje Ci właśnie refinansowanie pożyczki. Wtedy inna “zaprzyjaźniona” z pożyczkodawcą firma udziela dłużnikowi wsparcia finansowego, które przeznacza na spłatę aktualnego zobowiązania. Sama transakcja odbywa się bezpośrednio między rachunkami obu firm pożyczkowych – bez udziału samego pożyczkobiorcy.

Czy jest zgodne z prawem?

Jak najbardziej – refinansowanie pożyczki w żaden sposób nie narusza zapisów prawa. Pożyczkodawcom udało się odnaleźć w ustawie antylichwiarskiej lukę, którą dopasowały do swoich potrzeb i oczekiwań. Co więcej – często też wymieniają się w kwestii klientów potrzebujących przesunięcia terminu spłaty. Dzięki takim działaniom uzyskują jeszcze lepsze zyski – i to bez przekraczania przepisów ustawy.

Zbyt piękne, żeby było prawdziwe? Na co uważać?

W całej swojej okazałości – refinansowanie pożyczki to faktycznie produkt przydatny, jeśli uregulowanie zobowiązania w terminie staje się awykonalne. W przeciwnym razie skutkuje dodatkowo naliczanymi monitami, odsetkami, wypowiedzeniem umowy pożyczkowej, a w ostateczności – przeniesieniem sprawy w ręce windykatora i kolejnymi opłatami wynikającymi z wszczęcia pozwu. Jest tylko jedno “ale” – każda decyzja musi zostać podjęta rozsądnie!

Mało kto wie, że problem z refinansowaniem pożyczki pojawia się w momencie, gdy popadamy w coraz większe tarapaty finansowe, bo domowe finanse wiszą na włosku. Mamy na koncie nie jedną – a kilka pożyczek, których spłacanie konsekwentnie odkładane jest w czasie. Wówczas refinansowanie staje się tylko chwilowym remedium na troski, a nie finalnym rozwiązaniem problemu! Dlaczego?

  • Po pierwsze – refinansowanie pożyczki nie jest tanie! Na jego część składa się prowizja, która pomimo wejścia w życie ustawy antylichwiarskiej może wynosić, nawet od 30 do 40 proc. pożyczonej sumy. Oczywiście, jej wysokość zależy od wysokości zadłużonej kwoty oraz okres, o który chcemy przedłużyć termin spłaty. Niemniej jednak jej opłata jest konieczna, by w ogóle mówić o kwestii refinansowania, 
  • Po drugie – dłużnik przy refinansowaniu nie zyskuje nic – prócz rosnącego długu…

Refinansowanie – TAK czy NIE?

W takim razie rozwiązanie refinansowania jest mało opłacalne? Nie! Ale pod warunkiem, że zostanie użyte tylko raz! Gdy korzystamy z niego częściej oznacza to poważne problemy finansowe,  na które samo refinansowanie na dłuższą metę nie jest skuteczną receptą … Choć suma summarum jest to zdecydowanie mniejsze zło niż narażenie się na wpisanie do biur informacji gospodarczej: BIKBIG “InfoMonitor” czy KRD z powodu nieterminowej spłaty zadłużenia. Ponadto dajemy sobie więcej czasu na skumulowanie dodatkowych środków, by móc je spokojnie uregulować.

Niestety – często jest to doskonała okazja również do tego, by wpaść w jeszcze większą spiralę zadłużenia – prowizja goni prowizję, a finał zapewne każdy zna … Dlatego przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy pożyczkowej warto dokładnie sprawdzić jej warunki. Może się zdarzyć, że wybrany pożyczkodawca, zamiast refinansowania oferuje możliwość przedłużenia terminu spłaty. Znajomość tego pozwoli uniknąć kłopotów i niepotrzebnego stresu, które i tak spotęgowane są kłopotami w uregulowaniu długu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *