Czy za długi można iść do więzienia?

Systematycznie pogrążanie się w długach może nieść ze sobą opłakane konsekwencje. Instytucje, u których zalega się z długami, stosują zazwyczaj wyjątkowo rozbudowany wachlarz działań. Czy za długi można iść do więzienia?

Długi to powszechny problem dzisiejszego społeczeństwa. Z kompletnie różnych powodów, ludzie popadają w tarapaty finansowe na miesiące i lata.

Jedni nie spłacają terminowo faktur. Inni – pożyczek i chwilówek. Jeszcze inni mają problemy z regularnym spłacaniem rat kredytu, a niektórzy – ze spłatą rat za kupiony produkt w sklepie.

Podmioty udzielające zobowiązań przewidują rozbudowany model działań, którego celem ma być przypomnienie i skłonienie do spłaty długu. Nierzadko nie przynoszą one pożądanych skutków. Co gorsza, działania windykacyjne mogą być czasem prowadzone latami.

Błędnie sądzą ci, którzy żyją w przekonaniu, że dług może się przedawnić sam z siebie i nic tego nie zatrzyma. Fakt, w przypadku niespłaconych mandatów zdarza się tak często. Jednak jeśli mówimy o długach większego kalibru, wówczas unikanie spłaty to pętla zaciskająca się coraz silniej.

Najpopularniejsze kroki windykacyjne

W przypadku zaległości ze spłatą zobowiązania, instytucje, u których pojawił się dług, stosują standardowe procedury. Dane działa są wytaczane zależnie od pogłębiania się długu.

Pierw stosuje się przypomnienia o zapłacie i ponaglenia w formie telefonicznej, tekstowej i niekiedy poprzez spotkania z dłużnikiem. Jeśli nie przynosi to rezultatów, dług jest przekazywany zewnętrznej firmie windykacyjnej.

Windykatorzy zajmują się egzekwowaniem długu poprzez środki perswazji (niestety, często naruszają prawo np. łamiąc prawo i zastraszając). Celem firmy windykacyjnej jest prowadzenie do polubownego rozwiązania sporu między stronami – dłużnik ma wynegocjować uregulowanie długu, wierzyciel ma uzyskać gwarancję spłaty.

Niestety, wskutek braku płynności finansowej lub chęci „przespania” problemu, wielu dłużników nie dochodzi do porozumienia z windykatorem. Wówczas wytaczane jest o wiele cięższe działo.

Egzekucja komornicza – poważna w konsekwencjach

Zaciskająca się pętla długów robi się coraz trudniejsza do okiełznania, gdy sprawa trafia do sądu. Ten, po postępowaniu wysyła do dłużnika ostateczne wezwanie do zapłaty. Brak reakcji, co zdarza się w większości przypadków, oznacza oddelegowanie jeszcze jednego egzekutora – komornika sądowego.

Komornik sądowy to osoba o dużych kompetencjach, która wzywana jest w skrajnych przypadkach, gdy inne instrumenty zawiodły. Komornik ma prawo wejść do mieszkania lub domu dłużnika (także tych wynajmowanych). W tych miejscach ma prawo konfiskować dowolnego rodzaju mienie.

Zazwyczaj komornicy sądowi bez problemu znajdują rzeczy, które pomagają skutecznie wyegzekwować dług. W zależności od kwoty długu, konfiskowane są gadżety elektroniczne, elementy wyposażenia AGD, a także rowery i samochody. Problemy w znalezieniu odpowiedniego mienia mogą skutkować odroczeniem postępowania, jednak nie może to być bezpośrednią przyczyną trafienia do więzienia.

Czy za długi można iść do więzienia?

Choć zdarza się, że dłużnicy unikają podjęcia się zdecydowanych kroków w celu spłaty zobowiązania, to jednak aby pójść za długi do więzienia, należy spełnić konkretne warunki.

Wolności w wyniku decyzji sądu, może zostać pozbawiona osoba należąca do któreś z trzech poniższych grup.

  1. Dłużnik świadomie i z premedytacją uchyla się od spłaty zobowiązania. Musi mu zostać wykazane, że np. sprzedaje rzeczy, które są lub mogą być przedmiotem postępowania komorniczego. Zazwyczaj nazywa się to mataczeniem lub utrudnianiem pracy komornika i musi to nastąpić w sytuacji, gdy dłużnik był świadomy dalszych konsekwencji braku spłaty długu.
  2. Jeśli rodzic unika spłaty zarządzonych sądowo alimentów. Może to mieć formę unikania podjęcia się pracy, braku regulowania alimentów pomimo wystarczającego stanu majątkowego lub pracowanie na czarno.
  3. Trzeci przypadek jest skrajny, ale warty odnotowania. Do więzienia za długi mogą pójść osoby, które skłamały np. ubiegając się o kredyt w banku – podając fałszywe źródło dochodu, nieprawdziwą wysokość zarobków itd. Jeśli, co gorsza, ma się problemy ze spłatą takiego kredytu, to udowodnienie nielegalnego pozyskania tego zobowiązania może być opłakane w skutkach.

Podsumowanie

Choć popadanie w długi to powszechna bolączka dzisiejszego społeczeństwa, to jednak kara pozbawienia wolności staje się realna jedynie w skrajnych sytuacjach. Warto dochować wszelkich starań podczas działań windykacyjnych, aby nie zostać posądzonym o złe intencje.

Czy za długi można iść do więzienia?
5 (100%) 2 głos[ów]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *